Zwarcie instalacji elektrycznej było przyczyną pożaru w Koperni koło Pinczowa, gdzie zapalił się magazyn z ziołami.

Źródło: http://www.radio.kielce.pl/pl/post-88491, data dostępu 15.07.2019

Do bardzo trudnej akcji gaśniczej doszło w Koperni, gdzie zapalił się magazyn z ziołami. Akcja gaśnicza była bardzo trudna ze względu na materiał, który był tam składowany. Do akcji wysłano, aż 23 jednostki straży pożarnej. Gaszenie polegało na zalewaniu materiału, wyciąganiu go z magazynu w miarę możliwości przebieraniu i polewaniu wodą. Jak widać na zdjęciu powyżej pożar szybko się rozprzestrzenia i zaatakował całą hale. 

Jak informuje brygadier Piotr Wieniecki z pińczowskiej straży pożarnej, zniszczeniu uległo półtora tysiąca ton składowanego w magazynie suszu owocowo-ziołowego, jak również sam obiekt.

Obiekt nie był wyposażony w instalację gaszenia, ani detekcji pożaru, był zaniedbany pod względem technicznym. Składowana ilość aktywów wewnątrz wskazuje na lekkomyślność właścicieli. Ponieważ zostawili majątek wart ponad 6 mln złoty bez żadnej ochrony licząc na zatrudnionych ludzi. Jednak statystyki jakie udostępniane są przez KG PSP jasno pokazują, że człowiek jest najsłabszym ogniwem w zabezpieczeniu przeciwpożarowym, ponieważ odpowiada za ponad 80% zapruszeń ognia, więc powierzanie tylko człowiekowi  całego swojego majątku, jest lekkomyślne. Koszty jakie poniosą właściciele są olbrzymie, zapewne zostanie zwrócona przez ubezpieczycieli, koszty jakie nie zostaną zwrócone to koszty ponownego uruchomienia i ponownego wejścia na rynek, co będzie trwało zapewne dwa lata. Pod warunkiem, że uda się znaleźć na rynku odpowiedni personel, bo ten sie rozejdzie po innych firmach. Powstała nisza na rynku zostanie szybko wypełniona przez inną firmę, która tylko czekała na wolne miejsca na rynku. A wystarczyło zamontować instalację gaszenia za 300 tyś zł., aby powierzyć ochronę majątku instalacji do tego przeznaczonej. 


0 Komentarzy

Dodaj komentarz